Jedną z głównych różnic między wskaźnikami a referencjami w C++ jest fakt, iż referencja nie może wskazywać na NULL. Ta, jasne.
Faktycznie, standard ISO 14882 stwierdza (rozdział 8.3.2, punkt 4):
"A reference shall be initialized to refer to a valid object or function. [Note: in particular, a null reference cannot exist in a well-defined program, because the only way to create such a reference would be to bind it to the “object” obtained by dereferencing a null pointer, which causes undefined behavior."
Ale standard sobie, a implementacje sobie, więc to "only way" wcale nie jest takie only :) Podwińcie rękawy i zasłońcie oczy, bo pięknie to tu nie będzie ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 stycznia 2011
poniedziałek, 13 września 2010
Dzień Programisty
Tak, co roku będę składał życzenia ;)
Bo w sumie co roku pojawia się coś nowego :) Np. dzisiaj książki informatyczne w Helionie z okazji 256. dnia roku można kupić z 20% rabatem ;)
Dobra, ale dlaczego piszę o tym temacie ponownie? Ponieważ od zeszłego roku Dzień Programisty to oficjalne święto w Rosji. Tak, oficjalne.
Bo w sumie co roku pojawia się coś nowego :) Np. dzisiaj książki informatyczne w Helionie z okazji 256. dnia roku można kupić z 20% rabatem ;)
Dobra, ale dlaczego piszę o tym temacie ponownie? Ponieważ od zeszłego roku Dzień Programisty to oficjalne święto w Rosji. Tak, oficjalne.
wtorek, 17 sierpnia 2010
"Snake" na YouTube
Kolejny dowód poczucia humoru programistów z YouTube - po wuwuzelach, które można było sobie włączyć do każdego filmiku teraz coś dla znudzonych czekaniem z powodu wolniejszego łącza.
1. Otwórz dowolny filmik na YouTube wykorzystujący nowy odtwarzacz, np. http://www.youtube.com/watch?v=zaT7thTxyq8.
2. Kiedy pojawi się kręcące kółko symbolizujące ładowanie się filmiku wciśnij strzałkę w lewo.
2a. Jeżeli nie ma takiego kółeczka (np. pauzujesz na samym początku filmu), to po prostu przytrzymaj strzałkę w lewo.
3. Graj w Snake'a do woli :)
1. Otwórz dowolny filmik na YouTube wykorzystujący nowy odtwarzacz, np. http://www.youtube.com/watch?v=zaT7thTxyq8.
2. Kiedy pojawi się kręcące kółko symbolizujące ładowanie się filmiku wciśnij strzałkę w lewo.
2a. Jeżeli nie ma takiego kółeczka (np. pauzujesz na samym początku filmu), to po prostu przytrzymaj strzałkę w lewo.
3. Graj w Snake'a do woli :)
niedziela, 15 sierpnia 2010
Top 10 największych "hacków" w historii
...czyli "hakerskie" pomysły nie tylko w przypadku komputerów.
Serwis Slashdot przeprowadził kiedyś ankietę nt. "Jaki jest największy hack w historii?". Przy czym hack nie dotyczy jedynie rozwiązania ciekawych problemów komputerowych. Hackami są rozwiązania dowolnych problemów, które zadziwiają skutecznością w stosunku do ograniczonych środków i możliwości wykorzystanych przy ich opracowaniu - tak ograniczonych, że rozwiązanie nie było by możliwe bez hacka.
Najlepszym przykładem są chyba piramidy egipskie - to, w jaki sposób przy tak ograniczonych możliwościach technologicznych je wybudowano do tej pory pasjonuje badaczy, którzy tworzą coraz to bardziej skomplikowane.
OK, zobaczmy jak się kształtuję pierwsza dziesiątka.
10. Słuchowisko "Wojna światów" Orsona Wellesa
Słynny amerykański reżyser wywołał w 1938 panikę w całych Stanach Zjednoczonych za pomocą tylko jednego słuchowiska radiowego. Dzięki adaptacji "Wojny światów" Wellsa jako reportażu nadawanego w przerwach innego słuchowiska mnóstwo osób uwierzyło w inwazję Marsjan. Prosty zabieg, a taki efekt.
9. Sonda kosmiczna Mars Pathfinder
Wysłać sondę na Marsa za cenę filmowego hitu wakacji z Hollywood? Tak, to możliwe. Sonda Pathfinder kosztowała w całości (czyli sonda + sprzęt na niej + wystrzelenie + obsługa) mniej niż trzecia część "Piratów z Karaibów". Dodatkowe punkty za pomysł zrzucenia sondy na powierzchnię Czerwonej Planety niczym dużej piłki plażowej.
Serwis Slashdot przeprowadził kiedyś ankietę nt. "Jaki jest największy hack w historii?". Przy czym hack nie dotyczy jedynie rozwiązania ciekawych problemów komputerowych. Hackami są rozwiązania dowolnych problemów, które zadziwiają skutecznością w stosunku do ograniczonych środków i możliwości wykorzystanych przy ich opracowaniu - tak ograniczonych, że rozwiązanie nie było by możliwe bez hacka.
Najlepszym przykładem są chyba piramidy egipskie - to, w jaki sposób przy tak ograniczonych możliwościach technologicznych je wybudowano do tej pory pasjonuje badaczy, którzy tworzą coraz to bardziej skomplikowane.
OK, zobaczmy jak się kształtuję pierwsza dziesiątka.
10. Słuchowisko "Wojna światów" Orsona Wellesa
Słynny amerykański reżyser wywołał w 1938 panikę w całych Stanach Zjednoczonych za pomocą tylko jednego słuchowiska radiowego. Dzięki adaptacji "Wojny światów" Wellsa jako reportażu nadawanego w przerwach innego słuchowiska mnóstwo osób uwierzyło w inwazję Marsjan. Prosty zabieg, a taki efekt.
9. Sonda kosmiczna Mars Pathfinder
Wysłać sondę na Marsa za cenę filmowego hitu wakacji z Hollywood? Tak, to możliwe. Sonda Pathfinder kosztowała w całości (czyli sonda + sprzęt na niej + wystrzelenie + obsługa) mniej niż trzecia część "Piratów z Karaibów". Dodatkowe punkty za pomysł zrzucenia sondy na powierzchnię Czerwonej Planety niczym dużej piłki plażowej.
piątek, 30 lipca 2010
10 najbardziej zaskakujących fobii
Fobia to uporczywy lęk przed jakąś sytuacją, zjawiskiem lub przedmiotem. Niektóre z nich mogą być naprawdę zaskakujące.
Na jakąś fobię cierpi ok. 10% ludzkości. Niektóre z nich (arachnofobia, akrofobia) stają się kanwą horrorów lub filmów sensacyjnych. Inne (homofobia, ksenofobia) przestały być terminem medycznym, a oznaczają pewnego rodzaju problemy społeczne i często są wręcz nadużywane w debacie publicznej.
Osoby cierpiące na wszelkiej maści fobię zdają sobie sprawę z irracjonalności swojego lęku, jednak mimo to nadal go odczuwają. Rzeczy, których może dotyczyć fobia mogą być naprawdę zaskakujące. A to top 10 tych najbardziej.
Na jakąś fobię cierpi ok. 10% ludzkości. Niektóre z nich (arachnofobia, akrofobia) stają się kanwą horrorów lub filmów sensacyjnych. Inne (homofobia, ksenofobia) przestały być terminem medycznym, a oznaczają pewnego rodzaju problemy społeczne i często są wręcz nadużywane w debacie publicznej.
Osoby cierpiące na wszelkiej maści fobię zdają sobie sprawę z irracjonalności swojego lęku, jednak mimo to nadal go odczuwają. Rzeczy, których może dotyczyć fobia mogą być naprawdę zaskakujące. A to top 10 tych najbardziej.
środa, 14 lipca 2010
Sprytne rośliny i grzyby
Blog ciekawostkami stoi. Rośliny i grzyby wbrew pozorom też są ciekawe ;)
Wystarczy spojrzeć na poniższe zdjęcie:
Drzewo Dryobalanops aromatica, którego bardziej przyjazna nazwa to sumatryjskie drzewo kamforowe rośnie na wyspie Borneo. Jest wysokie czasami nawet na 75 metrów. Ale najciekawsze jest to, że drzewa tego gatunku nie lubią się nawzajem. A dokładniej mówiąc nie lubią dotykać liści innego przedstawiciela swojego gatunku. Stąd tak niesamowite zdjęcia.
Więcej: http://en.wikipedia.org/wiki/Dryobalanops_aromatica
Wystarczy spojrzeć na poniższe zdjęcie:
Drzewo Dryobalanops aromatica, którego bardziej przyjazna nazwa to sumatryjskie drzewo kamforowe rośnie na wyspie Borneo. Jest wysokie czasami nawet na 75 metrów. Ale najciekawsze jest to, że drzewa tego gatunku nie lubią się nawzajem. A dokładniej mówiąc nie lubią dotykać liści innego przedstawiciela swojego gatunku. Stąd tak niesamowite zdjęcia.
Więcej: http://en.wikipedia.org/wiki/Dryobalanops_aromatica
niedziela, 11 lipca 2010
Najstarsze firmy świata
W 2007 roku zbankrutowała japońska firma budowlana Kongō Gumi, z siedzibą w Osace. Może nie byłby to aż taki news, gdyby nie fakt, że była ona obecna na rynku przez 1429 lat.
W 578 roku rodzina Kongō została zaproszona z Korei do Japonii przez księcia Shōtoku, aby zbudowali świątynię buddyjską Shitennō-ji (którą można podziwiać w Osace po dziś dzień). Założona i prowadzona przez rodzinę Kongō firma działała nieprzerwanie do 2007 roku, kiedy została wykupiona przez większą firmę budowlaną, Takamatsu. Firma była w rękach rodziny przez 40 pokoleń. Członkowie rodziny Kongō nadal zajmują się stolarstwem.
Numer jeden już znamy. A jakie są inne najstarsze firmy świata?
W 578 roku rodzina Kongō została zaproszona z Korei do Japonii przez księcia Shōtoku, aby zbudowali świątynię buddyjską Shitennō-ji (którą można podziwiać w Osace po dziś dzień). Założona i prowadzona przez rodzinę Kongō firma działała nieprzerwanie do 2007 roku, kiedy została wykupiona przez większą firmę budowlaną, Takamatsu. Firma była w rękach rodziny przez 40 pokoleń. Członkowie rodziny Kongō nadal zajmują się stolarstwem.
Numer jeden już znamy. A jakie są inne najstarsze firmy świata?
piątek, 9 lipca 2010
Wiadomość Arecibo
16 listopada 1974 roku radioteleskop w Obserwatorium Arecibo (Portoryko) wysłał wiadomość od ludzkości do... no cóż, do Obcych ;) Została ona nadana w kierunku oddalonej o 25 tysięcy lat świetlnych gromady kulistej, Gromady Herkulesa.
Wiadomość została nadana z pomocą fal radiowych, a dokładniej metodą FM. Zawierała 1679 bitów. Sposób zakodowania wiadomości jest bardzo ciekawy i to w sumie dzięki niemu trafiła ona na blog ;)
Wiadomość została nadana z pomocą fal radiowych, a dokładniej metodą FM. Zawierała 1679 bitów. Sposób zakodowania wiadomości jest bardzo ciekawy i to w sumie dzięki niemu trafiła ona na blog ;)
piątek, 2 lipca 2010
Serendypność - top 10
Dziwne słowo, nie? Pochodzi od dawnej nazwy Sri Lanki w języku arabskim - Serendip. Oznacza przypadkowe szczęśliwe odkrycie, zwłaszcza kiedy szukaliśmy czegoś innego ;)
Konkretne znaczenie wzięło się od starej perskiej baśni, przetłumaczonej na włoski, a potem na angielski pod tytułem "The Three Princes of Serendip". Tytułowi bohaterowie szukali zagubionego wielbłąda, a odnalezli skarb ;)
Serendypność często obserwuje się w pracy naukowej - odkrycia i wynalazki powstają przypadkiem lub kiedy autorzy szukali czegoś zupełnie innego. Czas na odliczanie 10 najlepszych, najbardziej zaskakujących i najbardziej przydatnych ;)
Konkretne znaczenie wzięło się od starej perskiej baśni, przetłumaczonej na włoski, a potem na angielski pod tytułem "The Three Princes of Serendip". Tytułowi bohaterowie szukali zagubionego wielbłąda, a odnalezli skarb ;)
Serendypność często obserwuje się w pracy naukowej - odkrycia i wynalazki powstają przypadkiem lub kiedy autorzy szukali czegoś zupełnie innego. Czas na odliczanie 10 najlepszych, najbardziej zaskakujących i najbardziej przydatnych ;)
poniedziałek, 24 maja 2010
Różne Screens of Death
Blue Screen of Death znają wszyscy użytkownicy Windowsa. Ale jak się okazuje, niebieski to nie jedyny śmiercionośny kolor.
Screen of death to najczęściej komunikat jaki wyświetla system operacyjny (lub jakaś inna aplikacja) po krytycznym błędzie. Chociaż czasem nawet i błąd nie musi być krytyczny. Generalnie "ekrany śmierci" nie powinny się pojawiać, ale wiadomo jak jest... ;)
Jeżeli chodzi o kolory, to niebieski jest najpopularniejszy, ale możemy jeszcze wyróżnić:
- czerwony - widoczny w wersjach beta Windows Vista.
- purpurowy - serwer wirtualizacyjny VMware
- czarny - pojawia się w Windows 3.x, OS/2, Linuksie lub Nintendo Wii
- zielony - dla użytkowników Xbox 360 oraz NES (wersja top-load)
- szary - NES (wersja front-load)
- żółty - błąd aplikacji ASP.NET (te akurat często widuję :P)
- pomarańczowy - na starszych wersjach Nintendo DS
- biały - niektóre BIOSy
Ale jak się okazuję kreatywność programistów sięga dalej niż paleta kolorów ;)
Screen of death to najczęściej komunikat jaki wyświetla system operacyjny (lub jakaś inna aplikacja) po krytycznym błędzie. Chociaż czasem nawet i błąd nie musi być krytyczny. Generalnie "ekrany śmierci" nie powinny się pojawiać, ale wiadomo jak jest... ;)
Jeżeli chodzi o kolory, to niebieski jest najpopularniejszy, ale możemy jeszcze wyróżnić:
- czerwony - widoczny w wersjach beta Windows Vista.
- purpurowy - serwer wirtualizacyjny VMware
- czarny - pojawia się w Windows 3.x, OS/2, Linuksie lub Nintendo Wii
- zielony - dla użytkowników Xbox 360 oraz NES (wersja top-load)
- szary - NES (wersja front-load)
- żółty - błąd aplikacji ASP.NET (te akurat często widuję :P)
- pomarańczowy - na starszych wersjach Nintendo DS
- biały - niektóre BIOSy
Ale jak się okazuję kreatywność programistów sięga dalej niż paleta kolorów ;)
środa, 5 maja 2010
Kiedy 1 kwietnia staje się rzeczywistością
Rzadko kiedy żart prima-aprilisowy ma poważniejsze konsekwencje niż zakłopotanie tych, którzy dali się nabrać. W pewnej serii gier komputerowych było inaczej.
Wszystko zaczęło się od 1991 roku i gry Street Figher II. A właściwie od tekstu głównego bohatera, Ryu:
"You must defeat Sheng Long to stand a chance" było błędem tłumaczenia z japońskiego. Poprawne tłumaczenie powinno brzmieć "If you cannot overcome the Rising Dragon Punch, you cannot win!". "Sheng Long" to właśnie "Rising Dragon Punch" (nazwa ciosu) - jednak najwyraźniej tłumacz myślał, że to jest osoba, a nie atak. Dodatkowo przetłumaczył ten fragment na język chiński, bo "Shēng Lóng" brzmi fajniej niż "Shōryūken" ;)
Wtedy pojawił się słynny żart z 1. kwietnia 1992 roku.
Wszystko zaczęło się od 1991 roku i gry Street Figher II. A właściwie od tekstu głównego bohatera, Ryu:
"You must defeat Sheng Long to stand a chance" było błędem tłumaczenia z japońskiego. Poprawne tłumaczenie powinno brzmieć "If you cannot overcome the Rising Dragon Punch, you cannot win!". "Sheng Long" to właśnie "Rising Dragon Punch" (nazwa ciosu) - jednak najwyraźniej tłumacz myślał, że to jest osoba, a nie atak. Dodatkowo przetłumaczył ten fragment na język chiński, bo "Shēng Lóng" brzmi fajniej niż "Shōryūken" ;)
Wtedy pojawił się słynny żart z 1. kwietnia 1992 roku.
środa, 21 kwietnia 2010
Księga Mozilli
...czyli Easter Egg w przeglądarkach z rodziny Mozilla (i nie tylko!).
Czekam na konsultacje do promotora, zaraz stuknie 7 godzi siedzenia, ale post na bloga trzeba napisać :) Więc dzisiaj malutka ciekawostka dla użytkowników Firefoksa :)
Czekam na konsultacje do promotora, zaraz stuknie 7 godzi siedzenia, ale post na bloga trzeba napisać :) Więc dzisiaj malutka ciekawostka dla użytkowników Firefoksa :)
sobota, 17 kwietnia 2010
Słabość światowych systemów energetycznych
Dzisiaj przez godzinę byłem pozbawiony elektryczności. Przypomniałem sobie z tej okazji o czymś, o czym dość dawno czytałem.
Ludzkość jest de facto uzależniona od prądu elektrycznego - jest to fakt, o którym sam się dzisiaj boleśnie przekonałem. Jak pokazują doświadczenia ostatnich 10 lat (http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_power_outages#Largest) nasze systemy energetyczne są bardzo wrażliwe i łatwo nawet dziesiątki milionów osób może zostać pozbawionych elektryczności.
A o czym sobie przypomniałem? O burzach magnetycznych.
Ludzkość jest de facto uzależniona od prądu elektrycznego - jest to fakt, o którym sam się dzisiaj boleśnie przekonałem. Jak pokazują doświadczenia ostatnich 10 lat (http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_power_outages#Largest) nasze systemy energetyczne są bardzo wrażliwe i łatwo nawet dziesiątki milionów osób może zostać pozbawionych elektryczności.
A o czym sobie przypomniałem? O burzach magnetycznych.
sobota, 3 kwietnia 2010
Początki najdziwniejszej encyklopedii
Chodzi o Encyklopedię Ciągów Liczb Całkowitych, którą w latach 60-tych zaczął tworzyć Neil Sloane, brytyjski matematyk.
Encyklopedia, jak sama nazwa wskazuje, jest kolekcją ciągów liczb całkowitych - np. wpis dla liczb Lucasa: http://www.research.att.com/~njas/sequences/A000032
Ale jak ktoś wpadł na taki dziwny pomysł, jak zbieranie ciągów liczb?
Encyklopedia, jak sama nazwa wskazuje, jest kolekcją ciągów liczb całkowitych - np. wpis dla liczb Lucasa: http://www.research.att.com/~njas/sequences/A000032
Ale jak ktoś wpadł na taki dziwny pomysł, jak zbieranie ciągów liczb?
czwartek, 18 marca 2010
Żółta Książka
Ktoś się mnie kiedyś zapytał, dlaczego czytam książki informatyczne od deski do deski.*
Ponieważ nie zrobiłem tego z pierwszą książką informatyczną jaką czytałem. I, jak się później okazało, sporo straciłem. Nie trzymam już w niepewności - chodzi właśnie o Żółtą Książkę, czyli "Turbo Pascal 7.0 z elementami programowania. Część I" Andrzeja Marciniaka. Chociaż kolor nie może być wyróżnikiem, wszystkie książki z serii BUM (Biblioteka Użytkownika Mikrokomputerów) są żółte.
Książkę kupiłem w 1998 roku, pod koniec podstawówki. I, jak już wiadomo, nie przeczytałem jej w całości (w sumie to nadal tego nie zrobiłem) - co więc takiego straciłem?
Ponieważ nie zrobiłem tego z pierwszą książką informatyczną jaką czytałem. I, jak się później okazało, sporo straciłem. Nie trzymam już w niepewności - chodzi właśnie o Żółtą Książkę, czyli "Turbo Pascal 7.0 z elementami programowania. Część I" Andrzeja Marciniaka. Chociaż kolor nie może być wyróżnikiem, wszystkie książki z serii BUM (Biblioteka Użytkownika Mikrokomputerów) są żółte.
Książkę kupiłem w 1998 roku, pod koniec podstawówki. I, jak już wiadomo, nie przeczytałem jej w całości (w sumie to nadal tego nie zrobiłem) - co więc takiego straciłem?
poniedziałek, 22 lutego 2010
Tajemnice klawiatury
Człowiek spędza większość dnia przyssany do klawiatury - a nie zdajemy sobie sprawy, jak mało o niej wiemy.
Np. dlaczego w Windows tylda nie wychodzi za pierwszym naciśnięciem?
Bo dla klawiatury polskiej programisty tylda jest tzw. martwym klawiszem (http://en.wikipedia.org/wiki/Dead_key) - ma na celu zmodyfikować następny naciśnięty klawisz, w tym przypadku - dodać ogonek :)
Np. dlaczego w Windows tylda nie wychodzi za pierwszym naciśnięciem?
Bo dla klawiatury polskiej programisty tylda jest tzw. martwym klawiszem (http://en.wikipedia.org/wiki/Dead_key) - ma na celu zmodyfikować następny naciśnięty klawisz, w tym przypadku - dodać ogonek :)
wtorek, 16 lutego 2010
Jens Johansson to... koder
Dzisiaj kolejna postać z mini cyklu "X to... koder" - Szwed Jens Johansson.
"Kto to?" spytaliście pewnie (słusznie). Jens to jeden z najlepszych (nie tylko moim zdaniem) keyboardzistów świata. Sławę zdobył występując z Yngwie Malmsteenem i Dio. Od 15 lat jest członkiem fińskiego zespołu Stratovarius. Występował gościnnie na wielu płytach m.in. krążkach Star One, Ainy, Hammerfalla i Spastic Ink. Ciekawostka: w 1994 prawie dołączył jako klawiszowiec do kultowego Dream Theater.
Jens jednym z pierwszych klawiszowców-wymiataczy, łączy w swojej grze wiele różnych stylów, ale najwięcej inspiracji czerpie prawdopodobnie z muzyki klasycznej (w końcu Malmsteen to jeden z tuzów neo-klasycznego metalu).
Ale pan Johansson stukał w życiu nie tylko w czarno-białe klawisze, ale też w klawiatury komputerów - wpisując kod! Co więcej, pięknie wpisuje się on w archetyp prawdziwego programisty ;)
"Kto to?" spytaliście pewnie (słusznie). Jens to jeden z najlepszych (nie tylko moim zdaniem) keyboardzistów świata. Sławę zdobył występując z Yngwie Malmsteenem i Dio. Od 15 lat jest członkiem fińskiego zespołu Stratovarius. Występował gościnnie na wielu płytach m.in. krążkach Star One, Ainy, Hammerfalla i Spastic Ink. Ciekawostka: w 1994 prawie dołączył jako klawiszowiec do kultowego Dream Theater.
Jens jednym z pierwszych klawiszowców-wymiataczy, łączy w swojej grze wiele różnych stylów, ale najwięcej inspiracji czerpie prawdopodobnie z muzyki klasycznej (w końcu Malmsteen to jeden z tuzów neo-klasycznego metalu).
Ale pan Johansson stukał w życiu nie tylko w czarno-białe klawisze, ale też w klawiatury komputerów - wpisując kod! Co więcej, pięknie wpisuje się on w archetyp prawdziwego programisty ;)
niedziela, 14 lutego 2010
Kolejny fajny patent
Miesiąc temu pisałem o opatentowaniu (w Australii) koła. W jajo tamtejszy urząd patenetowy zrobił prawnik zajmujący się tą tematykę, wyraźnie pokazując wady przyspieszonego trybu rozpatrywania wniosków patentowych - w zamyśle sposobu na zwiększenie innowacyjności.
A jaki ciekawy patent może zdobyć w USA 5-latek?
A jaki ciekawy patent może zdobyć w USA 5-latek?
niedziela, 31 stycznia 2010
Najbardziej kasowe produkcje w historii... urealnione
Na stronach IMDb (http://www.imdb.com/boxoffice/alltimegross?region=world-wide) można sprawdzić, ile dany film zarobił USD na całym świecie (dane dla wszystkich filmów które zarobiły więcej niż 200 mln USD). Ostatnio było głośno o tym, iż "Avatar" (po niewiele ponad miesiącu dystrybucji) prześcignął na tej liście "Titanica".
Cóż, w takim razie James Cameron jest w pełni uprawiony, aby wejść na stronę http://who-is-awesome.com/. Ale przyjrzyjmy się dokładnie pierwszej dwudziestce z tej listy:
Cóż, w takim razie James Cameron jest w pełni uprawiony, aby wejść na stronę http://who-is-awesome.com/. Ale przyjrzyjmy się dokładnie pierwszej dwudziestce z tej listy:
sobota, 23 stycznia 2010
Orzeł na Sępolnie
Czy wiesz że...
wrocławska dzielnica Sępolno wygląda jak orzeł patrząc z lotu ptaka? Budynki tworzące kręte uliczki tej dzielnicy tworzą obraz orła, a dokładnie orła dolnośląskiego, który to był obecny w dawnym herbie Dolnego Śląska.
wrocławska dzielnica Sępolno wygląda jak orzeł patrząc z lotu ptaka? Budynki tworzące kręte uliczki tej dzielnicy tworzą obraz orła, a dokładnie orła dolnośląskiego, który to był obecny w dawnym herbie Dolnego Śląska.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

